poniedziałek, 3 maja 2021

Marzenia senne…

Marzenia senne na jawie – to nadzieja.
~Arystoteles


~Stas Sugint
~Stas Sugint

I nazwałam to marzenie senne
bo chciałam zatrzymać
Białe kwiaty rozkwitające nocą
Białe kwiaty rozkwitające wzdłuż ogrodowych ulic
Ludzie chodzą tam i z powrotem i zapominają i
ubierają się w paradne stroje
„Jednak nigdy nie wracają
własne zmienione poglądy”
Deszcz pada i białe kwiaty w
deszczu i deszcz są czystym sercem jak
bezdomne zwierzęta o czystym sercu

~ Tua Forsström
         ~tłum. ze szwedzkiego Ryszard Mierzejewski



Już Freud uważał, że sny stanowią ukryte pragnienia. Jego teorie głoszą, że sny składają się z dwóch części: treści, która jest zapamiętanym snem po przebudzeniu, oraz utajonej treści, której nie pamiętamy, a która zostaje w naszej świadomości.

Możliwe, że marzenia senne są przedłużeniem zwykłej rzeczywistości i odnoszą się do niedawnych doświadczeń i spraw, o których myślało się poprzedniego dnia. Jednak nie lekceważę treści snu. Niejednokrotnie wysłały mi ostrzeżenie lub bezpieczną podpowiedź jak radzić sobie z niebezpiecznymi sytuacjami.
Nie szukam odpowiedzi w senniku, ale odwołuję się do własnych doświadczeń i nie bagatelizuję, że marzenia senne są tylko sposobem mózgu na nadanie sensu bezsensowi .

Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!

niedziela, 2 maja 2021

Samotność jest jak deszcz…

Żyjemy przecież tak cicho, a nasze największe katastrofy wydarzają się tak głęboko w nas,
 że na naszej powierzchni pojawiają się tylko odległe fale.

~Rainer Maria Rilke, Druga strona natury

~Ekaterina Zagustina
~Ekaterina Zagustina



Sa­mot­ność jest jak deszcz.
Z mo­rza po­wsta­je, aby spo­tkać zmierzch;
z rów­nin nie­zmier­nie sze­ro­kich, da­le­kich,
w roz­le­głe nie­bo nie­ustan­nie wra­sta.
Do­pie­ro z nie­ba opa­da na mia­sta.

Mży nie­uchwyt­nie w go­dzi­nach przed­świ­tu,
kie­dy uli­ce bie­gną wi­tać ra­nek,
i kie­dy cia­ła nie zna­la­zł­szy nic,
od sie­bie od­su­wa­ją się roz­cza­ro­wa­ne;
i kie­dy lu­dzie, co się nie­na­wi­dzą,
spać mu­szą ra­zem - bar­dziej jesz­cze sami:

sa­mot­ność pły­nie ca­ły­mi rze­ka­mi.

~ Rainer Maria Rilke





Z tą samotnością to dziwna jest sprawa. Raz jej potrzebujemy by posłuchać własnych myśli, innym razem poszukujemy stałego kontaktu z innymi. Gdy już jesteśmy wszyscy razem zaczyna się utyskiwanie, że nie mamy przestrzeni tylko dla siebie.

Mojej samotności nie odbieram jako porażki, czuję się dobrze we własnym towarzystwie i towarzystwie mojego męża. U nas jest cisza, spokój i tego właśnie potrzebuję.

Wiele lat żyłam dla innych. Przyszedł czas i dokonałam wyboru. Wycofałam się z życia wzajemnej adoracji. Staram się budować jeszcze lepsze otoczenie, wykorzystując dobre i złe doświadczenia. Wyciągam wnioski i wierzę, że wszystkie doświadczenia życiowe były po coś. Niczego nie żałuję!


Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!