wtorek, 3 marca 2026

Milczenie ...

Najlepiej rozmawia się samemu ze sobą. Przynajmniej nie dochodzi do nieporozumień.
~Olga Tokarczuk, Prowadź swój pług przez kości umarłych



~ Terranaut
~ Terranaut
Milczenie jest głosem naszej ciszy,
W milczeniu ogrom słów się mieści,
Kto słucha milczenia, więcej słyszy,
W głosie milczenia jest dużo treści.
Zagłuszyć milczenia, i krzyk nie zdoła,
Wymowę milczenia, człowiek zrozumie,
Bo cisza najgłośniej do sumień woła,
Bo cisza najgłośniej krzyczeć umie.
Milczeniem wysłuchać możesz człowieka,
Milczeniem pomóc możesz w cierpieniu,
Przed głosem milczenia nikt nie ucieka,
Milczenie pomaga w ran duszy gojeniu.
Milczenia trzeba w trudu czas,
By krzyk nie zabił nam sumienia,
Milczenia szukaj w każdym z nas,
I ucz się słuchać słów milczenia.

~ Marek Mozyrski

Gdy dusza cierpi, milczenie staje się prawdziwym wybawieniem. Pragnę spokoju i przestrzeni, aby na nowo przemyśleć i zrozumieć siebie. W zgiełku codzienności słowa rozpraszają, zakłócając prawdziwy sens i wartość.

Siostrzyczko, zamknęłam się w sobie … Czasem najlepszą odpowiedzią jest milczenie ~Lew Tołstoj

Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!

niedziela, 1 marca 2026

Czas życia ...

Sztuka życia polega na tym, by cieszyć się małymi rzeczami,
bo pewnego dnia możesz spojrzeć wstecz i zrozumieć, że były to rzeczy wielkie.
~Robert Brault

~ Pia Erlandsson
~ Pia Erlandsson
Już się życie gorące ku zmierzchowi skłania,
To młodość — miłości pora,
Krótki czas dzieli wino od dni winobrania,
Świt od wieczora.

Spraw, iżby kwietnej woni z dniem każdym przybyło
Śród roztańczonej fali,
Kochaj nadzieję, dumę, wysiłek — więc miłość —
To cię ocali.

Ileż już serc w pochodzie uszło nieustannym
Tam, gdzie wieczna samotność,
Nie wiedząc, co to znaczy miód i wiatr poranny
W chwilę ulotną.

Ileż tam istot ludzkich, drzewu są podobne,
Kiedy usycha,
One nie smakowały życia, kiedy zdobne
I w krzyk, i w cichość.

Nie rozsiały po świecie istnień swych, jak złota,
Choć miały pełne ręce,
Teraz zasnęły smutne, a wieczna tęsknota
Tam, i nic więcej.

Ty żyj i twe pragnienia rozrzuć niezliczone
W dreszczu ekstazy,
Kochaj, chętny miłościom, niechaj z ciebie one
Czerpią jak z wazy.

Gorycz upojeń dzikich z życiem toczy bój,
Spraw, by, co martwe, ożyło,
Niech na twych ustach śpiewa niby pszczeli rój
Radość i miłość.

A potem patrz bez żalu, jak zdradza cię wszystko
Śnione w marzeniach,
Rzucając serce twe, jak na urągowisko,
Gdzieś w stronę cienia.

~ Anna de Noailles
~Tłum. Jadwiga Dackiewicz

We mnie jest wszechogarniający smutek, a stało się to po Twojej śmierci Siostrzyczko.
Odeszły czasy radości, kochania i bycia szczęśliwą. Rozumiem i wiem, że wszystko ma swój czas i miejsce, ale oglądając się za siebie niestety coraz częściej widzę tam już pustkę. Nie dzieje się nic …

I niestety czas cierpienia, życia w bólu, przyniósł tylko rozgoryczenie, złość. Może kiedyś nadejdzie równowaga między smutkiem i radością, i moją cierpliwość spotka nagroda- odzyskam zdrowie i będę szczęśliwa.

… a tak w ogóle ..

Takie jest życie – radości splatają się z niepokojem związanym z upływającym czasem. Każdego dnia zmagam się z głębokimi rozterkami: jak powinnam wykorzystać ograniczony czas, który został mi przydzielony na tej ziemi? Przecież „krótki czas dzieli wino od dni winobrania”, co symbolizuje szybki cykl życia.

Niezmiennie fascynuje mnie niezwykłość przyrody, niemy świadek historii naszej planety. Kim jesteśmy w obliczu życia, które przecieka nam przez palce, usiłując chwytać okruchy każdego dnia?
Przyroda i człowiek – czy to stworzenia doskonałe? Co mają ze sobą wspólnego? Czas, który nieubłaganie działa na każdego z nas.
Każdego dnia uczestniczymy w kole życia, co można odczytywać jako symbol nieustannej zmiany, ale także jako dążenie do wieczności.

Jesteśmy naznaczeni tym pragnieniem wieczności. Wierzymy, że pewnego dnia przejdziemy do innego świata. Zostaniemy wciągnięci przez portal, przejdziemy przez gwiezdne wrota do innego, lepszego, bardziej sprawiedliwego i szczęśliwego miejsca. Tam spotkamy ukochane osoby, a tym, którzy nas skrzywdzili, wybaczymy. A może to wszystko jest kłamstwem? Może kurtyna nie opadnie, a my nie ujrzymy pięknego widoku zalanego silnym, jasnym światłem? Może nasze życie to tylko kolejna warstwa osadowa, jak w morzu z okresu kredy ery mezozoicznej?

Czy w tym wszystkim jest optymizm i nadzieja, czy raczej strach i rozpacz?
Odpowiem na te rozterki, gdy przyjdzie na to czas…

Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!