piątek, 2 marca 2018

Wędrówka do Słońca ...


Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano dwie drogi; pojechałem tą mniej uczęszczaną 
– reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.
~Robert Frost

Marcin Kołpanowicz, Linia życia
~Marcin Kołpanowicz, Linia życia
Każdy ma swoje dni
przed sobą
zapisane na liniach dłoni
każdy idzie
przed siebie tylko tam
gdzie prowadzą.
Każdy ma swoich linii
początek i koniec
zapętlone przez demiurga
życia przeznaczenie
niezależnie
od własnych cnót i wad.
Każdy ma swoją pieśń
utrwaloną
w papilarnych pięcioliniach
śpiewają
przez wszystkie dni i noce
niezależnie czy umie
czytać
znaki partytury.
Każdy ma swój krzyż
postawiony
w dniu narodzin
w miejscu gdzie skończy
wędrówkę
niezależnie jak długo
ona potrwa.
Nie każdy ogląda
codziennie swoje dłonie
nie każdy chce
pamiętać
o wyrytych tam bruzdach
pajęczynie
nici przeznaczenia
ale za głosem świetlanego gońca
idzie po nich
idzie po nich wciąż
idzie
do Słońca.

~ Ryszard Mierzejewski

Każdy z nas staje przed takimi rozstajami. Dwie wizje, dwa domniemania, dwie możliwości... Ciągle musimy wybierać. I albo cieszymy się, albo - częściej staramy się wypierać, że to nie my, nie nasz wybór, to los nam to zafundował. Czasem nam ktoś źle życzył, a czasem był w tym palec Boży. 

No cóż, konsekwentnie wybieram w życiu drogi mniej uczęszczane i dlatego jestem, tu gdzie jestem… ale niczego nie żałuję! Nie zastanawiam się, co by było, gdybym poszła tą drogą nie wybraną... jakie szanse przegapiłam? Nie chcę przeżywać alternatywnej wersji swojego życia… Szkoda czasu!

Ale też pamiętam Twoje Danusiu „Dwie drogi”, dwie możliwości, jakie miałaś do wyboru – drogę życia lub drogę śmierci. Rzeczywistość sprowadziła się tylko do wyboru niedostrzegalnej prawdy … „Każdy ma swoich linii początek i koniec […] życia przeznaczenie niezależnie od własnych cnót i wad.”

Pierwszego marca, wszystko się zaczęło … „Każdy ma swój krzyż postawiony w dniu narodzin […]”

Zawsze w moim sercu!

czwartek, 1 marca 2018

Zabrany marzeń kwiat …

Cierpienia nie da się opowiedzieć – nie ma smaku, barwy ani kształtu. 
Jest tylko ciężarem, który nosi się w każdej komórce ciała.
~ Hanna Kowalewska

Obraz HK 2018,Anioł Kopenhaga
~HK 2018, Anioł Kopenhaga

Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił,
W daleki odbiegł świat,
I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił
Zabrany marzeń kwiat.
Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza,
Posępny grobu cień;
Serce się jeszcze zrywa i rozpacza,
Szukając jasnych tchnień.
Ale na próżno uciszyć się lęka
I próżno przeszłość oskarża rozrzutną...
Cięży już nad nim niewidzialna ręka -
Ach, jak mi smutno!

~Adam Asnyk



Och, Danusiu są chwile …, i mój smutek nie ma granic. Strach już dawno zamieszkał w moim sercu … Niby mam poczucie bezpieczeństwa, bo blisko jest Jurek, ale nagle dzieje się coś niezrozumiałego, coś co burzy mój spokój; rozpadam się na kawałeczki ... Dzień miesza się z nocą … Nie byłam gotowa na przyjęcie cierpienia. Tak trudno zaakceptować mi fakty i pogodzić się z nimi. Dobre to, że nie ma już we mnie złości …
Mam nadzieję, że kiedyś spojrzę na wszystko inaczej, a to zapewne stanie się początkiem nowego, jaśniejszego życia.
Tak bardzo brakuje mi siostrzanego wsparcia, szczerych rozmów, babskich pogaduszek …
  Kocham Cię Siostrzyczko każdego dnia. Urodzinowe światełka [***]

Z aniołami będziesz świętować swoje urodziny Danusiu. A ja będę obchodziła urodziny niezwykłej Siostry, dla której dobro innych było najważniejsze. Kocham  Cię moja Siostrzyczko. Bądź szczęśliwa w tym innym wymiarze. Zapewne siedziałybyśmy dzisiaj przy naszym ulubiony torcie Marcello …

Zawsze w moim sercu!