niedziela, 1 lipca 2018

Przesilenie ...


Niepowodzenie może być wyzwalające, ponieważ nie ma już nic do stracenia.
~Joan Borysenko

Josh Adamski
~Josh Adamski
1.
nie będę pustelnikiem wśród półek w dyskontach
na kwadrans przed zamknięciem galerii handlowej
Nomadem z wędrującym na oklep spojrzeniem
na okularach przeciwsłonecznych po trzeciej przecenie
pić shake’a zaglądając przez słomkę by dostrzec
światełko lub samotność na końcu tunelu


2.
przejęzyczam się jakbym jadł płatki na sucho
w poprzek ugryzł się w język próbując przekreślić
budował Wieżę Babel zwijając w rulonik
mam w buzi Atlantydę a potop jest śliną
na drogę nie zabieram ze sobą przystani
wypłynę na łzie – wpada do morza chusteczki
by w końcu wejść na wieżę kosmyka – przyczepił
się na bluzie i został rozbitkiem czułości


3.
wmawiam sobie że słońce jest pępkiem bez brzucha
kobiety noszą gotyk na rzęsach i tipsach
dlaczego wczesne ranki zajączek na ścianie
krwawią jasno zachodząc bez ciemnych wyjaśnień
to chciałbym wytłumaczyć wytłumić wśród tłumu
prowadzić operacją na otwartej tęczy
kabriolet jako armię przecież w kolcu róży

wybija źródło rwącej do bólu czułości.

~Patryk Nadolny


Danusiu, znalazłam wiersz młodego poety Patryka Nadolnego, Przesilenie … Motyw przejścia, zmiany, określenia własnej pozycji w rzeczywistości. Trochę dziwny, ale w dziwnych czasach żyjemy. A życie naznaczone poczuciem straty pozwala w jakiś sposób oswajać obecność we współczesności …

Długo, bardzo długo oswajam żałobę, ale wierzę, że czemuś to służy. Przez ten cały okres próbuję dopasować kawałki rozbitego lustra do własnych wyobrażeń … ale tak się nie da, to jest trudne i mało prawdopodobne by się udało bez strat złożyć cokolwiek. Może też trudno było mi zaakceptować fakt, że bliscy niekoniecznie są bliskimi!? Hmm, tworzymy różne światy, i każdy ma prawo do własnego kawałka przestrzeni. To wiem, i nie ma znaczenia, co ja myślę i czy z tym się zgadzam. Jednak zgadzać się nie muszę ...

Ale pewnego dnia przyszedł czas przebudzenia, chyba w mojej głowie nie ma już wojny. Trochę trwało, zanim spotkałam się ze sobą!
Mimo wszystko zrobiło mi się smutno. 

Zawsze w moim sercu!

__________________________

Josh Adamski- fotograf z Tel Awiwu specjalizuje się w barwnej, surrealistycznej fotografii impresjonistycznej. 


Wieża Babel ...


Pieter Bruegel (Starszy)
~ Pieter Bruegel (Starszy), Wieża Babel
Od pewnego czasu obserwuję budowę kościoła w mojej dzielnicy, podziwiam organizację pracy i porządek na placu budowy. Co do wymowy artystycznej budowli, to mam mieszane uczucia. Oto stoi odlana w betonie konstrukcja będąca mieszaniną neogotyku i nowobogackiej willi. Wewnątrz mamy drewnianą konstrukcję stylizowaną na wręgi i wzdłużniki łodzi. Przypomina to konstrukcję domostw Wikingów, a może chodzi o łódź Piotrową? 
Jednym zdaniem, krzątający się po budowie proboszcz, mówiący o sobie duszpasterz, buduje kościół, czyli dom boży. Natychmiast przyszło mi na myśl pewne malarskie skojarzenie. "Wieża Babel", to kolejny obraz olejny niderlandzkiego malarza Pietera Bruegela (Starszego) namalowany w 1563 w Antwerpii. Autor namalował dwie wersje - drugą nazwał Małą Wieżą Babel. Pierwowzorów biblijnej wieży należy szukać w Mezopotamii, gdzie znane jest ok. 25 miast z tego typu budowlami zwanymi zigguratami, natomiast autor nadał jej kształt rzymskiego Koloseum, które widział podczas wycieczki do Italii. 

Inspiracją dla malarza było opowiadanie biblijne o wieży Babel, znajdujące się w jedenastym rozdziale Księgi Rodzaju. Według Biblii wieża ta była wyrazem pychy ludzi, którzy bez błogosławieństwa z Jego strony chcieli się zjednoczyć i okazać swoją potęgę. Chcieli swoją konstrukcją sięgnąć nieba (najwyższe piętro z obrazu Bruegla sięga już chmur) i stać się równymi, Bogu. Rzucali wyzwanie Bogu. Budowla nie została jednak dokończona, gdyż Bóg pomieszał im języki i odtąd ludzie nie mogli się porozumieć. 

Na obrazie widzimy pierwsze objawy nadciągającej katastrofy, część budowli jest już zniszczona (zawalona), na pogodnym niebie pojawia się ciemna, groźna chmura. Ludzie zdają się jeszcze tego nie zauważać. W lewym dolnym rogu widzimy króla, który przybył, aby sprawdzić postępy w budowie. Jest nim najprawdopodobniej władca babiloński Nimrod, człowiek wyjątkowo pyszny i wyniosły, któremu kłaniają się poddani. Iluż takich Nimrodów mamy współcześnie? 

Opowieść biblijna i obraz, to ostrzeżenie przeciwko wynoszeniu się przez człowieka, choć niektórzy współcześni widzą w wieży symbol lęku towarzyszącego rozwojowi i modernizacji. 

Dla mnie ten obraz, to ostrzeżenie dla wszystkich działań oderwanych od rzeczywistości. Dedykuję go funkcjonariuszom KK, którzy w swoim ideologicznym zapędzie nie widzą rzeczywistości. Tylko 40% wiernych w Polsce chodzi na msze, kościoły w krajach Europy Zachodniej są zamieniane na hotele, dyskoteki, restauracje. Nawet w Irlandii ostatnio zamknięto kościół, w którym odbyło się prawykonanie oratorium Mesjasz Haendla. W Szwecji od końca wojny nie zbudowano nowego kościoła. U nas nie widzi się problemu, "grabi się do siebie" dalej nie przebierając w metodach. Komisja Majątkowa nie dokończyła swojego „dzieła” natychmiast pojawiły się sprawy w sądach o zwrot zagrabionych majątków. W oparciu o dekret Bieruta zakon żąda zwrotu 234 mln złotych za nieruchomości stracone po powstaniu styczniowym (na podstawie ukazu cara). 

Panowie, czas zweryfikować swoje postępowanie. Nie bądźcie Nimrodami odbierającymi hołdy od poddanych, spójrzcie na zmieniający się świat. Nazywajcie rzeczy po imieniu, kościół nie może być domem bożym, bo my ludzie nie jesteśmy w stanie wybudować czegoś godnego naszego Boga. Inaczej zadajmy sobie pytanie. Dlaczego dom boży jest tak pokraczny? Czy tak nisko cenimy Boga? Weźcie przykład z Hiszpanii, gdzie „przegrzanie” koniunktury w budownictwie doprowadziło do kryzysu.

Mamy rok 2018, a betonowy odlew góruje nad domami, tylko ludzi jakoś mniej …
Autor: Halina K. HK