wtorek, 2 lipca 2019

I nawet nikt nie wyszedł ...

Byłem jak ślepiec, który odzyskawszy wzrok, obudził się w próżni pełnej luster,
 odbijających tylko jego własną samotność

~Gustaw Herling-Grudziński

            ~Ella Jung
~Ella Jung

I nawet nikt nie wyszedł
Z latarnią mi naprzeciw.
I weszłam w domu ciszę,
Gdy blady księżyc świecił.

Pod zielonym kloszem,
Z uśmiechem wymuszonym 
Rzekł mi: "Kopciuszku, proszę, 
Czemu masz głos zmieniony?" 

W kominie gaśnie płomień, 
Świerszcz ćwierka smętne trele. 
Ktoś na pamiątkę po mnie 
Wziął biały pantofelek. 

I trzy goździki podał, 
W bok odwracając oczy. 
O, miłe mi dowody, 
Gdzież schowam was tej nocy? 

A sercu trudno uwierzyć: 
Nie minie czasu wiele - 
On wszystkim zacznie mierzyć 
Mój biały pantofelek. 

~Anna Achmatowa


Danusiu, tego się boję ...
Ten wiersz poruszył mnie do głębi. Uderzył w najczulsze struny mojej duszy. Tak, zdecydowanie piękny, smutny wiersz o samotności nie tylko w życiu, ale i o samotności w ostatecznej chwili. Osobiście mnie dotyka, bo mówi również o bezgranicznym cierpieniu duszy, ulotności chwili.
Ech, życie jest takie kruche … !

Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!


poniedziałek, 1 lipca 2019

Widzieć jasno w zachwyceniu ...

Gdy ktoś kocha różę, której jedyny okaz znajduje się na jednej z milionów gwiazd,
 wystarczy mu na nie spojrzeć, aby być szczęśliwym. Mówi sobie: Na którejś z nich jest moja róża...

~ Antoine de Saint - Exupéry, Mały Książę


           ~Małgorzata Kosiec[1]
~Małgorzata Kosiec[1]
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

                                 ~ Wisława Szymborska, Nic dwa razy


Genialny wiersz Wisławy Szymborskiej. Dlaczego? Bo opowiada mądrze, prawdziwie, a jednocześnie najprościej o ludzkim życiu - miłości - przemijaniu. 
To bezsprzeczny fakt „nic dwa razy się nie zdarza”, w życiu nie ma identycznych powtórek – nasz los jest niepowtarzalny, a życie to trudna sztuka błądzenia, tworzenia siebie i fascynujący sprawdzian własnych dokonań … Powtórzę kolejny raz, czasem naszej egzystencji jest czas teraźniejszy – tu i teraz. 

Niczego nie można zatrzymać ani zawrócić … 

Wciąż jednak poszukuję substytutów, które staną się ostoją w godzinach osamotnienia, pociechą w chwilach smutku i nadzieją w momentach zwątpienia. Nie mogę Danusiu poddawać się złym emocjom, obracam smutki w zachwyt – one są lekarstwem na moje lęki – jutro będzie lepiej - to happy end w trybie życzeniowym! 



Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!

_____________________________

[1] Małgorzata Kosiec- portrety typograficzne, malowane unikatową techniką nawarstwiania znaków graficznych. To wizualne złudzenia, wizerunki pojawiające się i znikające na różnych powierzchniach obrazu, gra artystki z materią, warsztatem i percepcją widza.