niedziela, 1 sierpnia 2021

Filozofia wolności …


To nasza wewnętrzna wolność, której nikt nam nie jest w stanie odebrać,
 nadaje życiu sens i znaczenie.

~ Victor Frankl
~Ekaterina Zagustina
~Ekaterina Zagustina

Nie mogę mówić o wolności,
kiedy drepcze w miejscu,
kiedy muszę wyrzekać się radości,
kiedy siedzę w pokoju niczym w więzieniu,
kiedy gorzko płacze
pętana łańcuchami bólu i samotności.

Tu, w moim miejscu, grasują obojętni ludzie,
egoiści poniewierający ciało i duszę,
spychając mój świat w odmęty i przepaść.
Skrzydła mam związane i nadłamane,
marzenia pokryte warstwą kurzu
spoczywają na dnie zamkniętej szuflady.

Nie mogę mówić o wolności,
kiedy łamane są prawa ludzi,
kiedy brat zabija brata,
kiedy jesteśmy obojętni na biedę,
kiedy widzę cierpienie i głód dzieci
i jestem bezsilna, nie mogąc nic zrobić.
Więc nie będę mówić o wolności.

~ilona86, Wewnętrzny monolog

Ten wiersz to nadzieja! Widać, młode pokolenie potrafi zatrzymać się i trafnie ocenić zachodzące zjawiska. Nie można się poddawać, nie można wszystkiego skwitować, że nie mamy żadnego wpływu na otaczającą rzeczywistość.

Mamy!

Cieszy mnie, że coraz częściej młodzi nie godzą się z meblowaniem im świata wg scenariuszy ludzi chorych na władzę.
Niestety to młodym przyszło walczyć o swoje miejsce na ziemi o szczęście, spokój i bezpieczeństwo jutra.
Warto przypomnieć sobie z własnej młodości jak to jest trzymać los w swoich rękach. Będąc Tu i Teraz możemy zrobić wszystko, co tylko zapragniemy. Wystarczy impuls, delikatny podmuch, i jesteśmy gotowi do działania. Cudownie poczuć, że wszystko zależy ode mnie!

Dzisiaj jestem tylko krytycznie nastawionym obserwatorem i nie dam się porwać w przestworza, i już nie będę nosiła opornika [1]

Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!


[1] Opornik w klapie - w latach osiemdziesiątych symbol sprzeciwu społecznego. Wpięty w klapę objawiał innym, że mamy do czynienia z człowiekiem opierającym się ówczesnej władzy.

sobota, 3 lipca 2021

We wzajemnym świetle …


~Pia Erlandsson
~Pia Erlandsson

Nie wiem, co mnie tu przyniosło,
Z miejsca, w którym mnie prawie nie było,
I do którego najpewniej nie wrócę.

Poginęły twarze, i nie ma już miejsc,
W których mógłbym przystanąć,
A przystanąwszy, nie mieć im tego za złe.

Niektóre twarze zostawiły ślad,
I ja też – kto wie? - rzuciłem na nie
Jakiś czar, wywarłem jakiś urok,
Żeby los im sprzyjał.

Trudno jednak zgadnąć,
Jak wpływamy na siebie,
Kiedy i na jakiej zasadzie.
Mijamy się, a lśniąc krótko we wzajemnym świetle,
Pokrzepiamy się myślą, że droga jest słuszna.

~ Brian Patten
~tłum. Jerzy Jarniewicz


Wszystko, co najlepsze daliśmy sobie. W magiczny sposób przekazywaliśmy swoją pewność, siłę i dar argumentowania. Czuliśmy i wiedzieliśmy, że tą drogą chcemy podążać, bo wszystko razem okraszone było ogromną miłością, empatią. Nie baliśmy się wzajemnej bliskości, nie tworzyliśmy tajemnic, zbędnych barier…

No cóż, potrafimy brać i dawać. W tak bezpiecznym związku chce się iść dalej przez życie.


Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!