sobota, 5 maja 2018

Wolnomyślicielskie bratki...

Przeżyte chwile nie giną. Nie wiemy nigdy, kiedy wypłyną z dalekiej przeszłości, 
by nałożyć się na to, co przeżywamy obecnie.
~Larysa Mitzner


HK  2018, bratki
~HK 2018, Bratki
Jeden z bratków, gorący i amarantowy, 
patrzy mi prosto w oczy groźnie jak samuraj. 
Cała grządka spogląda ciężkim wzrokiem sowy, 
fiołkowa, granatowa, czerwona, ponura. 

Ten niebieski już więdnie. Tamten żółty tetryk, 
złośliwie i ze wstrętem marszczy nos wklęśnięty, 
a jakiś bratek-siostra, w rzęsach na dwa metry, 
łzę rosy liściem ściera z policzków wygiętych. 

Największy brat, jak pasza w turbanie z fioletów, 
z goryczą w dół opuścił pociemniałe wargi 
wśród liści, obróconych ku górze sztyletów, 
skąd dymna wilgoć róży paruje jak nargil. 

Bez strachu groźną grządkę przebiegł szary pająk, 
więc gniewają się, warczą kwiaty w złym humorze 
- O coś chciały zapytać. Oburzone wstają, 
a wiatr im aksamitne nakłada obroże. 

I znów patrzą w zmartwieniu pustem i jednakiem,
począwszy od tetryka, skończywszy na paszy - 
Bratki! Wyszłyście z ziemi skrzywione niesmakiem. 
Coś wam się nie podoba. Czy tam może straszy?

~Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Dlaczego dziś Danusiu o bratkach…? Złożyło się na to kilka powodów…
Bo Jurek zrobił mi kolejny raz niesamowitą niespodziankę... Posadził przed domem i w ogródku bratki.
Wiesz, nigdy nie dostrzegałam w nich szczególnego piękna, może dlatego, że bratki naszego dzieciństwa były takie pospolite (żółte, fioletowo- niebieskie, białe) i nie pyszniły się dzisiejszą eksplozją barw. Gdy tak stałam przed nimi dostrzegłam fascynujące plamki na płatkach; w jednych o kształcie motyla, złowieszczego oka, a u innych jeszcze w kształcie uśmiechniętej buźki. I ten aksamitny połysk płatków i delikatny zapach… Jeszcze długo podziwiałam ich piękno…
W tym roku dominuje kolor jaskrawy pomarańczowy, różowo - fioletowy; niewątpliwie dla mnie to paleta barw dobrej energii i radości.

Co za zbieg okoliczności…
Nazwa bratków - pochodzi od francuskiego słowa pensée, czyli myśl. Pewnie dlatego symbolizują one wdzięczność, lojalność, troskę, myślenie o kimś, pamięć, braterską więź.
To wszystko nam zafundował Jurek …:)
Bo myślami pobiegłam do czasów licealnych, studiów… i mojej fascynacji genialnymi umysłami, którzy odważnie rzucali wyzwanie dogmatom religii. Bo bratek to również symbol Wolnej Myśli … Właśnie ten niepozorny, skromny fioletowy bratek stał się znakiem rozpoznawczym Wolnomyślicieli.
I wiesz Danusiu, ostro zgłębiam wizyjną i mistyczną twórczość mojego ulubionego myśliciela Williama Blake’a:) Zapewne podzielę się z Tobą przemyśleniami, związkami, podobieństwami …:)

Zawsze w moim sercu!

czwartek, 3 maja 2018

Trochę o duszy ...


Najtrudniejszym przeciwnikiem, (…), bywa czasem własna dusza. 
~ Jeffery Deaver

Rainer Kalwitz, Walk on Water
~ Rainer Kalwitz, Walk on Water
Duszę się miewa. 
Nikt nie ma jej bez przerwy 
i na zawsze.
Dzień za dniem, 
rok za rokiem 
może bez niej minąć.
Czasem tylko w zachwytach 
i lękach dzieciństwa 
zagnieżdża się na dłużej. 
Czasem tylko w zdziwieniu, 
że jesteśmy starzy.
Rzadko nam asystuje 
podczas zajęć żmudnych, 
jak przesuwanie mebli, 
dźwiganie walizek 
czy przemierzanie drogi w ciasnych butach.
Przy wypełnianiu ankiet 
i siekaniu mięsa 
z reguły ma wychodne.
Na tysiąc naszych rozmów 
uczestniczy w jednej, 
a i to niekoniecznie, 
bo woli milczenie.
Kiedy ciało zaczyna nas boleć i boleć, 
cichcem schodzi z dyżuru.
Jest wybredna: 
niechętnie widzi nas w tłumie, 
mierzi ja nasza walka o byle przewagę 
I terkot interesów.
Radość i smutek 
to nie są dla niej dwa różne uczucia. 
Tylko w ich połączeniu 
jest przy nas obecna.
Możemy na nią liczyć, 
kiedy niczego nie jesteśmy pewni, 
a wszystkiego ciekawi.
Z przedmiotów materialnych 
lubi zegary z wahadłem 
i lustra, które pracują gorliwie, 
nawet gdy nikt nie patrzy.
Nie mówi skąd przybywa 
i kiedy znowu nam zniknie, 
ale wyraźnie czeka na takie pytania.
Wygląda na to, 
że tak jak ona nam, 
również i my 
jesteśmy jej na coś potrzebni.

~Wisława Szymborska

Żyjemy w świecie iluzji i miejscach występów. Istnieje rzeczywistość, a my jesteśmy tym faktem. Kiedy stajesz się świadomy tego, jesteś nikim. A kiedy jesteś nikim, jesteś wszystkim. I to było wszystko.  ~Kalu Rinpocze

I kolejny cudowny wiersz Wisławy Szymborskiej, Trochę o duszy. Jakże bliska mi jest problematyka egzystencji, wrażliwości i uczuciowości ludzkiej. 

Danusiu, dusza to mój drogowskaz i zawsze jej słucham ... Oprócz pożywienia dla organizmu, niezbędna mi jest strawa duchowa… To ona konstruuje mój świat czasu i przestrzeni … Doświadczam siebie, swoich myśli i żyję w zgodzie ze swoim wewnętrznym Ja - nie dam się oszukać przez krótkotrwałe, zewnętrzne impulsy optycznej iluzji ... Nie jest mi obcy lęk, mam też pokorę i nadzieję. 

Zawsze w moim sercu!