środa, 1 kwietnia 2020

Maska życia …

Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. 
Pozostawieni sami sobie ludzie kłamią, mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską 
lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klifem. 
~Lauren Oliver


                     ~ Dorina Costras
 Dorina Costras
Myślisz, że mi nie zależy?
Że mnie nic nie obchodzi?
To tylko maska.
Zakładam ją co dzień. 

Rano, gdy wstaję
zamiast okularów z półki
biorę maskę
i ubieram ją przy lustrze. 

Trzeba ją dobrze dopasować.
Bo co jak ktoś się zorientuje?
Niby taka sama jak moja twarz
ale jednak bez emocji. 

Tylko przez oczy widać moją duszę.
Jak? Nie mam maski na oczach.
W nich odbijają się wszystkie moje uczucia.
A jednak tak niewielu w nie patrzy. 

~ Shanti 


No cóż, w dzisiejszych czasach to sądzę że już wszyscy zakładają maski. Trudno się żyje, bo musisz dokopać się do skrywanej prawdy. Nawet wówczas gdy odkryjesz prawdę nikt się nie wstydzi. Jeszcze gorzej odkryć prawdziwe emocje. Rozjeżdżają się myśli, słowa i czyny.
Zgadzam się:
Nie mam maski na oczach. W nich odbijają się wszystkie moje uczucia. A jednak tak niewielu w nie patrzy. 
No właśnie wystarczy tylko spojrzeć głęboko w oczy. W moich oczach jest smutek, tęsknota, rozpacz z bezsilności. Wolę być sobą, z moimi ułomnościami, niedoskonałościami, smutkami, radościami, ale sobą. Chcę stanąć twarzą w twarz, spojrzeć w lustro i umieć nazwać siebie. 

Tylko ten strach …! Kiedy jest się długo pozbawionym radości, już się przestaje jej spodziewać i pragnąc, a kiedy niespodziewanie zastuka do naszych drzwi, otwieramy je ze strachem, czy nie jest zamaskowanym cierpieniem. ~Carmen Sylva

Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu!

środa, 18 marca 2020

Niszczyciel światów ...


I stałem się śmiercią, niszczycielem światów [1]

Fot. Stock.Adobe.comdenisismagilov_koronawirus
Fot. Stock.Adobe.comdenisismagilov
Zafundowaliśmy Ziemi katastrofalną zmianę klimatu. Rosnące temperatury, topnienie czap lodowych, masowe wycinanie lasów, zanieczyszczenie środowiska, niedobory wody pitnej, przeludnienie, choroby, wojny, masowe wymieranie dzikich zwierząt. Niesamowite jest to, że każdy z tych globalnych problemów możemy rozwiązać, ale jak dotąd, nie rozwiązaliśmy żadnego. Staliśmy się prawdziwym niszczycielem naszego świata. Mamy na sumieniu długą listę gatunków roślin i zwierząt, które na zawsze zniknęły z powierzchni Ziemi.

I oto pojawiła się zdegenerowana forma życia, zawierająca jedynie geny (instrukcje), lecz nie mająca żadnego własnego metabolizmu, która zaatakowała ludzkie komórki i przeprogramowała ich metabolizm[2]. Ta kulka, której średnica pojedynczej cząstki wynosi od 60 do 140 nanometrów, stała się prawdziwym niszczycielem światów człowieka. Grozi zdrowiu i życiu całej ludzkości, wstrzymuje silniki światowej gospodarki, wieszczy recesję, wyznacza ludzkości cienką czerwoną linię.

Cienka czerwona linia, to według Jamesa Jonesa, autora powieści o tym samym tytule, granica między szaleństwem a rozsądkiem. Cienka czerwona linia rozdziela chłopców od mężczyzn, owce od baranów, mężów stanu od dyletantów i amatorów. Jak ocenić cynizm, tchórzostwo, brutalność?

Jak ocenić wypowiedź, tzw. polityka, szefa Sanepidu, wcześniej wiceministra zdrowia w rządzie PiS, który poradził politykom opozycji negatywnie oceniającym stan ochrony przed koronawirusem, aby ci "włożyli lód do majtek". W czasie, gdy to mówił, chorych na świecie było 83 tysiące ludzi, a wirus był obecny na wszystkich kontynentach, poza Antarktydą.

Jak ocenić wypowiedź, tzw. polityka, ministra zdrowia w rządzie PiS, który ocenił, że „WHO przespała nadejście epidemii koronawirusa”. A on nie przespał, nie miał lodu w majtkach? Polska służba zdrowia „robi bokami”, brakuje sprzętu, testów, dosłownie wszystkiego, a on odpowiedzialny za naszą służbę zdrowia martwi się i ocenia WHO. Jak ocenić ten cynizm?

Koronawirus jest obecny w polskim rządzie, a władze nie stosują się do własnych zaleceń. Bredzą o przełomowych rozwiązaniach, zdalnym nauczaniu, a pis-premier z pis-prezydentem nie są w stanie zmontować wideokonferencji dla potrzeb sprawnego działania. Stać ich jedynie na foto ustawki dla „ciemnego luda”.

Aktualnie stajemy się wyspami w zjednoczonej Europie, zaczynają dzielić nas granice, pojawiają się narodowe egoizmy. Zaczyna się manipulowanie informacjami, np. rzeczywistą ilością przebadanych, realnymi prognozami zagrożeń. Państwo, a wraz z nim prawo i społeczeństwo zaczynają ulegać korozji. Globalne prognozy liczby zakażeń są szokujące, świat może stanąć nad przepaścią, świat jaki znamy, może przestać istnieć. Czy odnajdziemy się w nowej rzeczywistości?

Na ten czas zarazy polecam książkę „Wyspa”, Sigríður Hagalín Björnsdóttir.

Autor: Halina K.
_________________________________

[1] Słowa Kryszny z Bhagawadgity (Bhagawadgita powstała około III wieku p.n.e.)
[2] Stephen Hawking, „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania”