środa, 1 lipca 2020

Kiedy życie wychodzi z ciemności …



          
~ Browse Abstract & Surreal, Photography
                               W każdym wierszu
świeci mała lampka
W przestrzeni i czasie
na ziemi i na morzu
w człowieku i zwierzęciu
we wszystkim co stworzyła
natura i ludzka ręka
jest wiersz
który świeci jak lampa
Gdy będziesz szukać
dostatecznie długo
znajdziesz może też lampę
w swoim najgłębszym mroku

~Maria Wine
  Tłum.: Zygmunt Łanowski 


Tak niewiele potrzeba, by wszystko, obróciło się w pył. Poczym przez długie lata przechodzimy przez ból, rozpacz, pustkę. Dlaczego? Czy jest jakiś cel, dla którego to wszystko znosimy? Czy ktoś nas testuje, sprawdza ile jesteśmy w stanie wytrzymać? 

Tak wiem, że w życiu jest mrok i światło. Nie ma gwarancji, że coś się uda, że wszystko będzie układało się po naszej myśli, ale wcześniej zdecydowanie lepiej radziłam sobie ze smutkiem. Częściej pojawiały się iskierki światła, nadziei na lepsze jutro. Tak bardzo pragnę by to światło zagościło we mnie na długie lata i już więcej nie fundowało mi mroku.

No cóż, życie potrafi być pełne tajemnic i tak do końca nie wiemy, co może się jeszcze wydarzyć. Jednak wiem, że kiedy wychodzę z ciemności, pragnę by Jurek był przy mnie. Jemu ufam! Na niego mogę liczyć! 

Danusiu, Siostrzyczko ja takiego przyjaciela mam. Daje mi siłę, otacza opieką i chroni przed lękami.

Every step of the way … Siostrzyczko, zawsze w moim sercu! 


niedziela, 28 czerwca 2020

Dzisiaj …


Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.
Cassandra Clare

         ~ Philip Barlow
~ Philip Barlow
Ponad skup, zbyt, nieświeży nabiał
Ponad galówek reżyserią
Czas porozmawiać
Serio?
Czy zawsze musi nas jednoczyć
Ból, wieki, głód, strach
W stężałe oczy tłumu piach
Orzeł i reszka
Do opchnięcia
Przez byle kogo, byle komu
Czy potrafimy zamieszkać we własnym domu?
Potoczny, teraźniejszy czas
Bez heroicznych wykładni
Właściwie nie dotyczy nas
Bośmy odświętni albo żadni
Bardzo boleśnie nas uwiera
Głupie pytanie
Co jest teraz?
Co znaczy dzisiaj?
Jaki puls wypełnia naszych dni aortę?
Idziemy
Chybotliwym mostem
Między legendą a komfortem
Dzisiaj, to nie jest zawsze w przededniu
Dzisiaj, to przez nas sadzone drzewa
Dzisiaj, to ciężar harówy powszedniej
Ale trzeba
Bo jesteśmy dorośli
Historii każdy liznął
Do ciebie mówię, pętaku
Co chcesz mnie uczyć patriotyzmu
Jak musztry w poprawczaku
Ponad skup, zbyt, tak samo smutno
Jest coś, co każe wstać i iść
Jeśli ma być piękniejsze jutro
Musi być lepsze
Dziś
~Jonasz Kofta

Dzisiaj wybieramy prezydenta RP. 
No cóż, człowiek to tajemnica schowana za progiem powierzchowności, nawet świństwa, ustawki są na sprzedaż . Również denerwujące jest, że dziwnej maści politycy uzurpują sobie prawo do pouczania innych. Co ja biedna mogę poradzić, przecież jestem tylko obywatelem gorszego sortu! Oni dokonali podziału, oni wiedzą, kto dobry a kto zły! Kto jest patriotą a kto zdrajcą! 
Jestem w kontrze do ich układu, ale dzisiaj to ja dokonam wyboru! Czy mój głos będzie miał znaczenie? Czy utknie w gąszczu kolejnych absurdów? Zobaczymy, może tylko pozostanie mi wewnętrzna emigracja!