czwartek, 8 lutego 2018

Träd ...

Tempora mutantur et nos mutamur in illis. 
~Lotar I

HK 2017, Trad - Nynäshamn
~HK2017, Trad - Nynäshamn
Złamana gałąź śliwy 
u samego czarnego ramienia 
jest jak poemat żywy 
O bezowocnych marzeniach. 

I jam drzewo, które życie więzi, 
i w rękach się waszych szamocę - 
nie łamcie moich gałęzi: 
wszystko to są owoce. 

Dajcie mi pachnąć bez słowa 
- owoc mój słodki jest, wiecie? 
Będziecie kiedyś żałować, 
żeście zatruli mój kwiecień... 

~ Maria Pawlikowska-Jasnorzewska



Obserwuję to drzewo zawsze, gdy wysiadam z promu w Nynäshamn. Coraz bardziej pochyla się gęstą koroną ku morzu, a głęboko zapuszczone korzenie trzymają je mocno. Walczy – chce żyć. Uniesione, odsłonięte konary świadczą o codziennych zmaganiach z żywiołem wody i wiatru. Może nie ma w nim pierwotnego piękna, ale mnie niezmiennie wzrusza … A może widzę w nim podobieństwo do człowieczego losu, jego przemijania? Nic nie jest już tak jak dawniej … Harmonia i ład powoli odchodzą w niepamięć, coraz częściej towarzyszy smutek, ból, żal po stracie … Zniknęło z niego wszystko, co było dobre …

Niewątpliwie dla mnie jest to lekcja pokory wobec potęgi natury.

U nas zapewne dawno by je wycięto …